Świąteczne porządki. Jak zaangażować dzieci do pomocy w domu?

single image

Coraz bliżej Święta…

Sklepy, galerie handlowe, ulice, reklamy krzyczą do nas, że nadchodzą Święta. Dzieci oczywiście też widzą, co się dzieje dookoła i wiedzą, że będzie wyjątkowy czas. Zasypani tym wszystkim możemy odczuwać zmęczenie na samą myśl, że idą Święta. Trzeba tyle posprzątać, ugotować, upiec pierniki, kupić prezenty, choinkę, jakieś domowe dekoracje… A jeszcze wcześniej adwent! Kalendarz adwentowy koniecznie trzeba zrobić! I nie, że czekoladę codziennie dzieciom, tylko taki kreatywny. Ta ilość przymusu, presji z każdej strony jest przytłaczająca i może powodować, że odczuwamy stres lub zniechęcenie. Ale czy to właśnie o to chodzi w tych Świętach?

Boże Narodzenie

Najpierw sami pomyślmy, o co tu chodzi? O umyte okna, pięć rodzajów ciast i super wypasione prezenty? O kreatywne zadania na każdy dzień adwentu? A może po prostu o to, że urodzi się Jezus – nasz Zbawiciel? Czy przy takiej perspektywie nadal te okna są takie ważne…? Myślicie, że Jezus w Wigilie zajrzy do Was do domu, zobaczy nieumyte okna i powie: Jak tak, to ja się nie urodzę! Oni są w ogóle nieprzygotowani!

Przygotowania do Świąt

Najpierw pomyślmy o tym, by przygotować naszą rodzinę, by nasze dzieci wiedziały, co będziemy świętować.Oczywiście fajny kalendarz adwentowy może być bardzo w tym pomocny, dobra książka o Bożym Narodzeniu również.Tym, co z pewnością będzie najbardziej wartościowe to wspólnie spędzony czas, który pomoże nam się przygotować.Fajnie jest pośpiewać razem wcześniej kolędy, pogadać z dziećmi, o czym one są. My je znamy, ale dzieci się ich dopiero uczą.

No a co z tym sprzątaniem?

Dobrze jest uczyć dzieci, że sprzątanie to normalna czynność, którą wykonujemy w swoim życiu. A jak uczyć?

  • mówiąc im o korzyściach, jakie jakie mamy z tego, że w domu jest porządek: Zobaczcie, jak zrobicie bałagan w swoim pokoju, to przychodzicie bawić się do salonu. To dlatego, że lubicie mieć dużo miejsca. Chodźcie, pomogę Wam posprzątać, będziecie mieć przestrzeń do zabawy!
  • tłumacząc, że bałagan się sam nie sprząta (jesteśmy drużyną!): Co się stanie z tym talerzem po kolacji, jak go zostawisz na stole i pójdziesz spać? Będę go musiała posprzątać, bo zawsze wieczorem włączam zmywarkę. Jak muszę sprzątać po was, to jestem bardziej zmęczona, bo nie mam czasu na odpoczynek, a potem przez to nie mam sił, by z wami grać w gry, bawić się, iść na spacer…
  • mówiąc o konsekwencjach: Jak rozrzucasz brudne ubrania po podłodze, zamiast przynieść do pralni to może być tak, że któregoś dnia nie będziesz miał, co na siebie założyć, bo ja piorę tylko ubrania, które są w pralni.
  • dobierając zadania i obowiązki do wieku i możliwości dziecka. Od szkolniaka możemy wymagać, by zakręcał pastę do zębów, odstawiał buty na półkę, czy sprzątał po sobie ze stołu. A dwulatka możemy zachęcać, by pomagał w nakrywaniu stołu. Wszystko dopasowane do wieku i możliwości.

Porządki świąteczne

Dzieci dużo chętniej biorą udział w porządkach, które robimy przed świętami, gdy widzą zaangażowanie całej rodziny. Wszyscy sprzątają: mama, tata, siostry, bracia – wtedy wszyscy mają poczucie pracy w jednej drużynie, a przecież rodzina to drużyna! Tylko w ten sposób może nam się udać, gdy wszyscy działamy naraz.

A tak technicznie, jak to zrobić? Możecie na przykład przygotować listę prac do wykonania i każdy wybiera, co zrobi? Wtedy zamiast rozkazów i delegowania zadań, mamy pracę zespołową i wszyscy mają poczucie, że wpływają na decyzję, co będą robić.

A na koniec jest nagroda – dekorowanie domu. Moje dzieci to bardzo lubią – wieniec, lampeczki, jakieś reniferowe i mikołajowe zawieszki. Najchętniej wszystkim obwiesiliby swój pokój.

No a te pierniczki?

Do wspólnego pieczenia pierniczków można podejść na dwa sposoby.

Pierwszy – o rany! Będzie bałagan (a dopiero co posprzątaliśmy!), mąka wszędzie, na pewno się pokłócą, wszystko będzie ubabrane, potem znowu tyle sprzątania, a i tak pewnie je przypalimy.

I drugi – niech to będzie wspólny czas. Będziemy razem, będziemy mogli pogadać, może pośpiewamy kolędy. A jak nam pierniki nie wyjdą to trudno! Bałagan też jakoś ogarniemy, nie jest ona taki ważny. Ważne, żebyśmy byli razem.

Choinka

Jednym z najważniejszych elementów przygotowań w naszym domu jest ubieranie choinki, które jest bardzo czasochłonne, ale jednocześnie daje mnóstwo radości. Na naszej choince nie ma bombek, za to są pierniczki (bardziej lub mniej kształtne), suszone pomarańcze z goździkami, cukierki i wszystkie (bardziej lub mniej urokliwe) ozdoby choinkowe naszych dzieci robione w domu, przedszkolu i szkole. Choinkę zawsze ubieramy rano w Wigilię. To taki znak, że zaczynają się Święta.

Polecamy

Nasz przepis na pierniczki 🙂 oraz artykuł z inspiracjami świątecznych rodzinnych tradycji.

Czas przygotowania do Świąt – pierniczki z witrażykami

Pomysły na proste rodzinne tradycje świąteczne

Podobne posty