Konflikt między rodzeństwem. Jak nauczyć dzieci radzenia sobie z nim?

single image

Kłótnie, sprzeczki, ostra wymiana argumentów, ciche dni, niemiłe komentarze czy trzaskanie drzwiami. Miało być miło, a jest jak zawsze… I nie ma tu znaczenia, czy rozmowa dotyczyła wakacji, zabawy, czy chociażby tego, w co się ubrać lub co zjeść na śniadanie. Konfliktowa sytuacja w rodzinie może pojawić się w każdej sytuacji i do tego całkiem niespodziewanie. Nawet wtedy, gdy rozmawiamy z pozoru o przyjemnych sprawach…

Konflikt to część życia

Konflikt jest nieodłączną i naturalną składową rodzinnego życia. Może pojawić się wszędzie tam, gdzie spotykają się ludzie, którzy dążą do realizacji różnych, często wykluczających się potrzeb, celów czy interesów. Rozbieżności w sposób naturalny ujawniają się między ludźmi. Konflikty zaś pojawiają się dopiero wtedy, gdy różnice te okazują się nie do przyjęcia przez którąś ze stron.

Konflikt w szczególny sposób dotyczy relacji między rodzeństwem. Sytuacje sporne wywołują w dzieciach wiele trudnych i niezwykle silnych emocji w stosunku do rodzeństwa. Te z kolei mogą sprzyjać eskalacji przykrych i raniących wypowiedzi czy zachowań oraz prowadzić do pogłębiania się wzajemnej niechęci. Nieumiejętność poradzenia sobie z nimi może w efekcie pozbawiać rodzeństwo możliwości czerpania z tych niezwykle cennych i bliskich relacji.

Rodzeństwo a sytuacje konfliktowe

Dzieci o wiele słabiej radzą sobie z rozwiązywaniem konfliktowych sytuacji niż dorośli. Z uwagi na stopień rozwoju ich układu nerwowego mają mniejsze możliwości znoszenia frustracji. Są o wiele bardziej skoncentrowane na sobie i mają często większe trudności w braniu pod uwagę potrzeb i uczuć innych osób. W sytuacji, gdy konflikt dotyczy rodzeństwa ambiwalentne uczucia do brata czy siostry mogą dodatkowo obciążać dzieci, utrudniając im poradzenie sobie w sytuacji.

Z uwagi na powyższe, zaangażowanie i uważność osoby dorosłej są często niezbędne do pomagania w konstruktywnym rozwiązywaniu konfliktów między dziećmi.

Rozwiązywanie konfliktów to ważna umiejętność

Umiejętność rozwiązywania sytuacji konfliktowych jest bardzo ważna również z perspektywy przyszłych relacji dziecka. Kształtowanie tej niezwykle cennej w życiu społecznym kompetencji powinno rozpocząć się od najmłodszych lat. Niejako przy okazji uczenia dzieci umiejętności konstruktywnego rozwiązywania konfliktów oddziałujemy jednocześnie w pozytywny sposób na wiele innych obszarów:

  • uczymy świadomego korzystania ze swoich emocji i radzenia sobie z nimi,
  • wzmacniamy kreatywność,
  • budujemy tolerancję wobec odmienności,
  • wzmacniamy empatyczną postawę wobec innych ludzi (pomagając w zrozumieniu i braniu pod uwagę potrzeb i uczuć drugiej osoby)
  • budujemy pozytywną samoocenę dziecka.

Jak zatem uczyć dzieci rozwiązywania konfliktów?

Krok pierwszy: wysłuchaj wszystkich stron zaangażowanych w konflikt

Pierwszym krokiem w pomocy skonfliktowanym dzieciom jest ustalenie przyczyny zaistniałej sytuacji.

Rozwiązanie sytuacji konfliktowej – a więc podjęcie działania – powinna poprzedzać wnikliwa diagnoza sytuacji. Na tym etapie rola rodzica sprowadza się do umożliwienia spokojnej wypowiedzi każdemu z rodzeństwa. Dzieci, które nie są przyzwyczajone do rozmów w takich sytuacjach, początkowo mogą mieć problem w spokojnym poczekaniu na swoją kolej i wysłuchaniu pozostałych stron zaangażowanych w konflikt. To zupełnie normalne. Potrzebują trochę czasu, żeby się tego nauczyć i rozumieć, że intencją dorosłego nie jest szukanie winnych, a pomaganie dzieciom we wzajemnym zrozumieniu się i znalezienie wyjścia, które będą mogły przyjąć wszystkie strony sporu. Na tym etapie rodzic powinien pilnować, aby dzieci wypowiadały się z szacunkiem i nie atakowały siebie nawzajem.

Przykładowe komunikaty:

  • Rozumiem, że ta sytuacja jest trudna dla każdego z was. Usiądźmy i na spokojnie porozmawiajmy o tym.
  • Wysłuchamy każdego z was. Dzisiaj pierwszy o tym, co czuje i jak widzi sytuację, powie Marek. Ty Zuziu zaczniesz następnym razem.
  • Trudno jest poczekać na swoją kolej, kiedy czuje się tyle silnych uczuć i inaczej widzi daną sytuację. Ale bardzo ważne jest, żebyśmy mogli posłuchać tego, co myśli każde z nas.
  • Następnym razem będziesz pierwsza mówiła o tym, jak się czujesz i jak widzisz to, co się stało. Teraz jednak proszę cię o to, żebyś posłuchała Marka i dała mu szanse wyjaśnić, jak on się czuje i co myśli.

Krok drugi: opisz punkt widzenia każdego z dzieci

Kiedy wszystkie osoby zaangażowane w konfliktową sytuację wypowiedzą się na temat swoich uczuć i sposobu widzenia danej sytuacji, warto, aby rodzic podsumował to, co usłyszał. Może w tym celu odwołać się do parafrazy, czyli powiedzieć swoimi słowami, w jaki sposób zrozumiał wypowiedź każdego z dzieci. Ważne, aby dorosły unikał przy tym oceniania lub obwiniania któregokolwiek z nich.

Celem wypowiedzi nie jest na tym etapie rozwiązanie sprawy, ale pomoc dzieciom w zajęciu perspektywy drugiej osoby i zrozumieniu zarówno swojego, jak i cudzego punktu widzenia. Szczególnie młodsze dzieci mają problem w określeniu tego, co po ich stronie przyczyniło się do powstania sytuacji trudnej. Zwykle nie rozumieją przyczyn, które wywołały w nich emocje. Rolą dorosłego jest pomóc im w ich określeniu.

Przykładowy komunikat:

  • Jeżeli dobrze was zrozumiałem, ty Marku podarłeś rysunek Zuzi, ponieważ byłeś na nią wściekły za to, że cię nazwała dzidziusiem. Z kolei ty Zuziu przezywałaś brata, ponieważ bardzo potrzebowałaś zostać sama w pokoju, a on nie chciał z niego wyjść. Zgadza się?

Krok trzeci: nazwij potrzeby dzieci

Przyjrzenie się problemowej sytuacji z różnych perspektyw zazwyczaj pomaga w wyjaśnieniu źródeł sporu. Warto przy tym rozmawiać z dziećmi i uświadomić im, że zachowanie każdego z nich motywowane jest przez ich indywidualne potrzeby.

Zwrócenie uwagi dzieciom na ich potrzeby może również pomóc w nakierowaniu ich na konstruktywne rozwiązanie sytuacji konfliktowej i w konsekwencji – zaspokojenie potrzeb. Rodzic powinien więc określić je i spróbować nazwać w trakcie rozmowy.

Przykładowy komunikat:

  • Chyba zaczynam lepiej rozumieć, dlaczego się pokłóciliście. Zuziu, ty potrzebowałaś, żeby Marek wyszedł z twojego pokoju, żebyś mogła w spokoju sama porysować. Ty Marku bardzo chciałeś pobawić się z Zuzią, bo chyba nie miałeś pomysłu na zabawę i się nudziłeś.

Krok czwarty: uświadom dzieciom ich wzajemny wpływ na siebie

Kiedy dzieci poczują się już zrozumiane i zobaczą, że dorosłemu zależy na bezstronnym wyjaśnieniu sprawy, pojawia się w nich nieco więcej przestrzeni na zrozumienie drugiej strony konfliktu.

Zadaniem rodzica jest na tym etapie pokazanie dzieciom, w jaki sposób ich zachowanie wpłynęło na przeżycia drugiej osoby. Dzięki temu dzieci mogą zacząć rozumieć, że ich zachowanie (a nie tylko rodzeństwa) wpłynęło na przebieg wydarzeń. To może z kolei skłonić je do podjęcia kroków służących rozwiązaniu sytuacji konfliktowej i naprawieniu wyrządzonych drugiej osobie przykrości.

Przykładowy komunikat:

  • Marek, Zuzię zezłościło to, że nie wyszedłeś z pokoju, kiedy tego potrzebowała. Zuziu, Markowi zrobiło się przykro, gdy powiedziałaś, że ma sobie pójść w bardzo niemiły sposób.

Krok piąty: wspólne poszukiwania rozwiązania

Zaangażowanie rodzeństwa we wspólne szukanie satysfakcjonującego dla obu stron rozwiązania maksymalizuje szanse na jego powodzenie. Dzieci czują się bardziej odpowiedzialne za rozwiązanie sytuacji trudnej, kiedy same je wymyślą.

Na tym etapie warto więc, aby rodzic wspólnie z dziećmi zastanowił się nad tym, w jaki sposób można rozwiązać daną sytuację konfliktową. Ważne, aby początkowo pozwolił on dzieciom na swobodne wymyślanie różnych rozwiązań, bez ich oceniania. Dopiero po tym, gdy pojawi się kilka propozycji, rodzic może poprosić o to, aby dzieci wybrały takie, które z ich perspektywy byłyby możliwe do zaakceptowania.

Przykładowe komunikaty:

  • Wiemy już, że Marek potrzebuje się pobawić, a Zuzia potrzebuje samotnego popołudnia. Jak możemy to pogodzić? Macie jakieś pomysły, jak to rozwiązać?
  • Ciekawe rozwiązanie, ale nie bierze pod uwagę tego, że Zuzia chce pobyć trochę sama. Chyba musimy jeszcze trochę pomyśleć.
  • A co powiecie na takie rozwiązanie: Zuzia pożyczasz Markowi swoją hulajnogę, a ty Marku idziesz na niej pojeździć na podwórku i nie przeszkadzasz Zuzi przez godzinę?
  • Dobrze, mamy trzy rozwiązania, które są przez was oboje do zaakceptowania. Zastanówmy się, które będzie najlepsze w tej sytuacji?

Krok szósty: wprowadzenie rozwiązania w życie

Na tym etapie rola rodzica sprowadza się do sprawdzenia, w jakim stopniu dzieci realizują poczynione w trakcie rozmowy ustalenia, i czy przyczyniają się one do rozwiązania sytuacji trudnej. W przypadku, kiedy udaje się rozwiązać sporu, rodzic może wspólnie z dziećmi zastanowić się, co stanowi problem i dlaczego dane rozwiązanie nie jest skuteczne. Następnie, powinien powrócić do innych zaproponowanych sposobów i wybrać wspólnie z dziećmi kolejne.

Podsumowanie

nierozwiązany konflikt = eskalacja

Nierozwiązane w sposób konstruktywny konflikty między dziećmi przyczyniają się do eskalacji problemów w relacji między rodzeństwem i nierzadko wzbudzają w rodzicu złość, zniecierpliwienie i bezradność. Jeżeli rodzic traktuje pojawiające się spory jako przejaw problemów jedynie jednego z dzieci lub też upatruje w nich dowodu na swoją niekompetencję wychowawczą, będzie mu trudno nauczyć dzieci konstruktywnego radzenia sobie z nimi.

Wdrożyć plan

Konflikty są nieodłącznym elementem życia społecznego, w tym rodzinnego. Choć na pierwszy rzut oka przedstawiona w artykule procedura rozwiązywania sytuacji spornych między dziećmi może wydawać się skomplikowana i czasochłonna, warto pamiętać, że z czasem, gdy zarówno my, jak i dzieci nauczymy się ją stosować, będzie ona zajmowała stosunkowo niewiele czasu. Poświęcenie swojej uwagi i zaangażowania na rozwiązywanie sytuacji problemowych między dziećmi jest niezbędne do nauczenia ich tej kompetencji.

Z czasem dzieci uczą się rozwiązywania sporów w swoim gronie i nie potrzebują już tyle pomocy i zaangażowania ze strony dorosłych. A co najważniejsze, dzięki rozwijaniu takich konstruktywnych sposobów radzenia sobie z konfliktami, częściej ze sobą współpracują i uczą się, że trudne sytuacje można naprawiać.


Bibliografia:

Gordon T., Wychowanie bez porażek, Instytut Wydawniczy PaX, Warszawa 2007.


Artykuł opracowano w ramach Narodowego Programu Zdrowia 2016-2020 na zlecenie PARPA

Podobne posty